Sobota stała pod znakiem zawodów drużynowych. Polską czwórkę reprezentowali: Piotr Żyła, Jakub Wolny, Dawid Kubacki i nasz niekwestionowany lider - Kamil Stoch.

Niemalże cały konkurs Polacy wygrywali, by przed ostatnią próbą w drugiej serii stracić to prowadzenie, na rzecz równie dobrze dysponowanych Niemców. Polacy oddawali równe i dalekie skoki, prócz tego jednego - Dawida Kubackiego. Na skok na odległość 114 metrów miały wpływ złe warunki atmosferyczne. Przez to niemalże 20 punktowa strata Niemców nie tylko stopniała do 0, ale jeszcze zmieniła się w około 4 punktową przewagę. Na szczęście w ostatniej kolejce skoków reprezentował nas Kamil Stoch. I właśnie tym skokiem na odległość 29 metrów udowodnił swoją wielkość. Przy 123,5 metrach Richarda Freitaga w podobnych warunkach wypadł znakomicie nadrabiając 4 punktową stratę. Ostatecznie Polacy pierwszy raz w historii stanęli na najwyższym stopniu podium w zawodach drużynowych na skoczni imienia Adama Małysza w Wiśle.

Nasza "złota" czwórka z Wisły

Dziwić może brak awansu do 2 serii regularnie odnoszących sukcesy Norwegów. Powodem ich absencji była dyskwalifikacja Roberta Johanssona już w pierwszej serii. Po skoku na odległość 126,5 metra Johansson miał odbyć kontrolę. Przedstawiciele FIS zdecydowali, że kombinezon popularnego "wąsacza" był nieprzepisowy.

Poniżej klasyfikacja końcowa zawodów drużynowych w Wiśle w sezonie 2018/2019.

1.Polska 1026,6 pkt (Piotr Żyła 126/130,5; Jakub Wolny 128/125,5; Dawid Kubacki 127/114,5; Kamil Stoch 126,5/129)

2. Niemcy 1015,5 (Karl Geiger 121/128; Markus Eisenbichler 125,5/122,5; Stephan Leyhe 128,5/126; Richard Freitag 123,5/123,5)

3. Austria 972,0 (Michael Hayboeck 123,5/121; Clemens Aigner 126/124; Daniel Huber 123/124,5; Stefan Kraft 120/122)

4. Japonia 916,5

5. Szwajcaria 861,6

6. Rosja 849,5

7. Słowenia 842,5

8. Czechy 811,4

--------------------------------

9. Finlandia 393,9

10. Norwegia 349,6

11. Kazachstan 186,9

Dekoracja to najpiękniejszy moment tego wydarzenia, ponieważ organizatorzy zaproponowali odśpiewanie polskiego hymnu a capella przez tysiące fanów. Ciarki...sprawdź tutaj.

Niedzielny konkurs indywidualny już nie wypadł tak dobrze. Z 6 Polaków do drugiej serii dostało się 5. Brzmi nie najgorzej, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wyniki z dnia poprzedniego dawały nadzieję na zdecydowanie lepsze wyniki. Piękna zimowa aura w Wiśle pozwoliła na piękne, długie loty i wspaniałą rywalizację.

Po pierwszej serii apetyt na polskie podium był ogromny, gdyż Stoch z niewielką stratą do lidera - Klimova. Niestety w 2 serii nasz mistrz nie poradził sobie z trudnymi warunkami pogodowymi. Ostatecznie Kamil Stoch ukończył zawody na 4 miejscu. Na bardzo przyzwoitym 6 miejscu zawody ukończył wiślanin - Piotr Żyła. Dawid Kubacki uplasował się dwie lokaty za Żyłą. Kolejne miejsca Polaków w niedzielnych zawodach to: 23 - Jakub Wolny i 29 - Maciej Kot.

Podium indywidualnego konkursu w Wiśle:

  1. Jewgienij Klimov,

  2. Stepjhan Leyhe,

  3. Ryoyu Kobayashi.

Kolejne zawody odbędą się w Fińskim Kuusamo 24/25.11.2018. Będą to konkursy indywidualne.